niedziela, 7 maja 2017

Największy klasyk na Atari: River Raid



     Przed rokiem 1982 każda strzelanka była przedstawiona na statycznej planszy. Activision postanowił to zmienić. Carol Shaw, pierwsza twórczyni gier, stworzyła nowatorską wertykalnie scrollowaną grę wideo. Jej River Raid okazał się zarazem największym hitem wydanym na Atari 2600 i nie tylko.



    W grze lecimy samolotem w górę ekranu wzdłuż rzeki, po drodze strzelając do wszystkiego co się rusza. Pojazdy, takie jak: odrzutowce, helikoptery czy statki, choć nie odpowiadają ogniem, starają się nas zatrzymać blokując drogę. Nie możemy także wlecieć na brzeg gdyż, każdy z nim kontakt kończy się rozbiciem naszego pojazdu. Zgubne dla nas jest także uderzenie o znajdujące się na środku rzeki wysepki. Wraz z naszym lotem samolot traci paliwo. Niezależnie czy lecimy szybciej, czy wolniej zużywamy tyle samo benzyny. By je odnowić, musimy przelecieć nad różowo - białymi beczkami z napisem FUEL. Warto wówczas zwolnić, bo im dłużej będziemy nad nimi przelatywać, tym więcej zatankujemy. Każdy poziom i fragment rzeki przedzielony jest mostami, które musimy zniszczyć, by lecieć dalej. Gdy zginiemy, rozgrywkę zaczynamy od ostatniego zniszczonego mostu, niezależnie od tego, czy przelecieliśmy przez niego, czy nie.


     Ładna kolorowa grafika i niezwykle interesująca rozgrywka uczyniła z gry pani Shaw prawdziwy hit. Poziom trudności rośnie wraz z naszymi postępami w rozgrywce. Paliwo pojawia się coraz rzadziej, za to zwiększa się ilość przeszkód do pokonania, przez co trzeba się bardziej nagimnastykować, by dolecieć dalej.  





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz