niedziela, 29 stycznia 2017

Walki o lepszą przyszłość ciąg dalszy! Terminator 2 Judgment Day cz. 2





      Witam! Dziś, tak jak obiecałem, kończę grać w Terminator 2 The Judgment Day na NES. W trakcie zabawy, odkryłem pewną nowinkę, którą pominąłem w mojej recenzji (jakby ktoś nie czytał, niech kliknie TUTAJ). Wcześniej myślałem, że po przysiędze niezabijania nikogo złożonej Johnowi, automatycznie strzelając do ludzi, trafiamy w nogi. Okazuje się jednak, że należy przykucnąć i wtedy wystrzelić, by tak się stało. Co ciekawe, jak na tamte czasy, gra posiada system trafień. Gdy strzelimy w nogę, zobaczymy inną animację pokonanego wroga (trzyma się za dolną kończynę), niż jak trafimy w górne części ciała. Niezabijanie ludzi jest premiowane dostępem do nowej broni.
       Ja jednak zlekceważyłem inne pukawki i parłem przed siebie, zabijając, kogo popadnie, bo tak mi wygodniej. Bez dodatkowego sprzętu grę i tak się da przejść, czego dowód zobaczycie w poniższym filmie. Zapraszam do oglądania! ;) Film w rozwinięciu tego posta.

niedziela, 22 stycznia 2017

Nadchodzi Dzień Sądu! Terminator 2 The Judgment Day cz. 1



       Terminator 2: Dzień Sądu to jeden z moich ulubionych filmów akcji z lat dzieciństwa. Oglądałem go po kilka razy i nigdy mi się nie nudził. Najbardziej podobały mi się efekty specjalne, spore natężenie akcji i fajna fabuła. Mimo że wiedziałem od znajomych, że na Pegasusie wyszła gra o Terminatorze, jakoś nigdy nie była ona moim must have. Jednak gdy na jedną z Wigilli Bożego Narodzenia, poprosiłem o grę Mortal Kombat na Pegasusa, otrzymałem składankę 3 in 1 gdzie oprócz Mortala (oczywiście była to fanowska przeróbka, wszak Mortal nigdy na NES/Famicom oficjalnie nie zagościł) znalazły się także Terminator 2: The Judgement Day, a także genialny Ninja Gaiden 3. Jak się później okazało te dwa ostatnie tytuły, były dla mnie ciekawsze od MK i to im poświęciłem więcej czasu. Obie te produkcje darze sporym sentymentem.

niedziela, 15 stycznia 2017

Pac-Man! Omomom!


    
      Parę miesięcy po otrzymaniu pierwszego cartridge'a do Pegasusa będącego składanką, na której znajdował się m.in. opisywany już przeze mnie Galaxian, tytuły na nim zawarte zaczęły już mi się przejadać. Wszystkie miałem ograne i zapragnąłem spróbować czegoś nowego. W związku z tym rodzice na pobliskim targu (gdzie w większości tego typu gry były dystrybuowane) u sprzedawcy o wschodnioeuropejskim akcencie, zakupili mi kolejną składankę. Była ona uboższa, bo zawierała zaledwie 4 tytuły. Producent jednak nie zastosował taniego chwytu marketingowego, informując, że gier jest 168, z czego faktycznie było kilka, a reszta się powtarzała. Składak nazywał się 4 in 1 i z tylu faktycznie tytułów składała się lista gier. Nie pamiętam już niestety wszystkich produkcji, jakie się tam znajdowały. Pierwszą na pewno był Pac-Man, drugą zaś space shooter Exerion. Zacząłem od pozycji nr 1. Na początku nie byłem zachwycony. Jakieś to takie ubogie graficzne. Jedzenie dużą żółtą kulką małych białych kulek. Co w tym ciekawego? Dopiero gdy zagrałem, stwierdziłem, że to znakomita i wciągająca gra!

niedziela, 8 stycznia 2017

Galaga. Kosmiczne robale atakują po raz drugi!



    O ile Galaxian to jedna z gier, która rozpoczęła moją przygodę z Pegasusem, o tyle sequel Galaga był tytułem, który jakieś 6 lat później ją zakończył. Cartridge zakupiłem około pół roku przed otrzymaniem pierwszego PC-ta i był jednym z ostatnich, jakie miałem. Galaga znajdowała się na składance 4 in 1 w sąsiedztwie takiego hitu jak Ice Climber i przeciętnych Warpman i Front Line. Mimo wszystko, podobnie jak wcześniej Galaxian, "dwójka" była grą, której poświęcałem najmniej uwagi z całego zestawienia. Teraz przyznaję się, że żałuję, bo to kawał świetnej gry. Ale od początku.

wtorek, 3 stycznia 2017

[Let's Play]Super Vehicle-001: Metal Slug, czyli tratatata na automatach! ;)

   





       Witam wszystkich w Nowym Roku! Skoro kac już wyleczony i Sylwestrowa noc odespana, zapraszam Was do zapoznania się z nowym materiałem na blogu. Z konsolowych rozgrywek powrócimy do salonu gier, by poznać jeden z najpopularniejszych tytułów na Neo Geo. O co chodzi? O słynną strzelaninę run and gun Super Vehicle-001: Metal Slug. W czasie moich odwiedzin w salonach gier trudno znaleźć taki, gdzie nie  było chociaż jednej części z tej serii. Bardzo często również automaty z tą grą przeżywały spore oblężenie. Choć nigdy jakoś specjalnie dużo w to nie grałem, to lubiłem oglądać zmagania innych wymiataczy z armią złego generała Moderna. Teraz jednak stwierdziłem, że pora zamienić się miejscami. Zagram więc sam, a inni niech oglądają. ;) Zapraszam na mojego Let's Playa z Super Vehicle-001: Metal Slug!!! Enjoy!