niedziela, 11 grudnia 2016

[Wideo] Nettou King of Fighters 96, czyli w jaką bijatykę warto pograć na pierwszym Gameboy'u

          

 
Violent fighting to come again...

 As the year flew by from the excitement, we now declare the opening of 
our special team tournament again...

                               In 1996...


        Witam! Dziś dla odmiany nie będzie długiego tekstu. Wzorem moich Let's Play'ów z Kunio.pl postanowiłem nagrać dla was film, w którym pokazuję, jak ogrywam retro grę. Tym razem padło na niezwykle popularną bijatykę, znaną głównie z automatów: Nettou King of Fighters 96. Postanowiłem zagrać w wersję na pierwszego Gameboya. Skąd taki wybór? Ponieważ mordobicia na czarno - białym handheldu od Nintendo to gatunek, który nie ma wielu godnych reprezentantów. Porty Mortal Kombat czy Street Fightera są co najwyżej przeciętne, a i większość gier tego typu wydanych z myślą o tej konsoli, nie prezentuje się najlepiej. Nettou King of Fighters 96 zdecydowanie się na ich tle wyróżnia. To kawał solidnej bijatyki, który niewiele ustępuje jakościowo wersjom na automaty i konsole stacjonarne. Dlatego stwierdziłem, że warto ją wam zaprezentować.


   Obszerną recenzję już napisałem na łamach Retroage.net, więc żeby się nie powtarzać, wszystkich zainteresowanych odsyłam tutaj: http://retroage.net/recenzje/nettou-king-of-fighters-96

 Ja zaś nie przedłużam, tylko zapraszam do obejrzenia moich zmagań z Nettou King of Fighters 96! Kości będą trzeszczeć!




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz