niedziela, 20 listopada 2016

Kim jest Piekara i co ma wspólnego z grami retro?

      Hej! Witam Was bardzo serdecznie na moim blogu. Sporo czasu zajęło mi, żeby zebrać się za jego napisanie. Jednak po wielu latach udzielania się na innych stronach stwierdziłem, że najwyższy czas stworzyć coś swojego. Kim jestem? Wielkim miłośnikiem starych gier. Moja pasja zaczęła się, gdy miałem bodajże 5 lat. Mój starszy brat w prezencie na komunię dostał Atari 65 XE. Sam nie wiem, co mnie tak oczarowało w pierwszym kontakcie z wirtualną rozrywką. Chyba sam fakt, że mogłem przenieść się z w zupełnie inny świat i wcielić się w role, w jakie w normalnym świecie nie miałbym możliwości. Byłem w stanie np. pilotować statek kosmiczny, samolot odrzutowy, śmigłowiec bojowy, czy wcielić się w znane z telewizji postacie, jak Robin Hood czy Zorro. Nie tylko biernie oglądać, to co dzieje się na ekranie, ale samemu wpłynąć na przebieg wydarzeń. Żadne z posiadanych wówczas zabawek nie dawały mi takich możliwości. Nie przeszkadzał w tym ubogi tryb graficzny o rozdzielczości 320 x 192 i wyświetlający 256 kolorów, a także 4 - kanałowa muzyka. Tak naprawdę jedyne co irytowało, to wgrywanie gier z magnetofonu i około 30 minut, jakie trzeba było poświęcić na ich załadowanie. Co gorsza, nierzadko kończyło się ono komunikatem Error
i trzeba było zaczynać wszystko od nowa.
      Prawdziwe granie zaczęło się u mnie jednak w wieku 9 lat, kiedy na (już swoją) komunię dostałem Pegasusa IQ 502. Byłem w szoku, gdy zdałem sobie sprawę, że wystarczy tylko włożyć cartridge i od razu można grać! Bez żadnych ekranów ładowania! W tym momencie moja miłość do gier rozkwitła na dobre. Ta konsola (będąca swoją drogą tajwańską podróbą Famicoma) oferowała lepszy dźwięk, ładniejszą grafikę, a także dużo ciekawsze gry. Już nie pamiętam, jaki tytuł odpaliłem pierwszy. Chyba Super Mario Bros. lub Hyper Olympic. Grało się też m.in. w Galaxian, F1 Race, Road Fighter, a później także Contre Force, Godzilla 2, Rockmana, Pacman, Urban Champion czy Kunio Kun No Nekketsu Soccer League (znane u nas bardziej jako Goal 3) i wiele, wiele innych. Chociaż Pegasus bawił mnie przez 6 lat, nie oznacza to, że w międzyczasie nie miałem styczności z innym sprzętem. Odwiedzając różnych kolegów, mogłem sobie pograć na Sedze Megadrive, PSXie, Super Nintendo, Amidze, Commodore, Gameboyach, potem także PS 2 i Gamecube.
      Wkrótce jednak Pegasus dostał bardzo mocnego konkurenta w bitwie o to, na czym młody Michał powinien grać. Niemal 15 lat temu dostałem swojego pierwszego PC - ta. Wraz z nim zacząłem ogrywać nowe tytuły, odkładając na bok gry retro. Po pewnym jednak czasie, dzięki emulatorom, powróciłem do grania w starsze, wydane na konsolach tytuły. Poznałem wiele ciekawych stron o tej tematyce. Zacząłem się na nich aktywnie udzielać. Ponieważ grając na Pegasusie zaznajomiłem się z wieloma tytułami z serii Kunio Kun, odnalazłem witrynę jej poświęconą. Tak dołączyłem do społeczności, a także redakcji Kunio.pl, do której należę od lat. Przetłumaczyłem tam parę gier, ale teraz skupiam się na nagrywaniu filmów (let's playe, unboxingi), a także pisaniu tekstów. W 2013 roku dołączyłem do ekipy Retroage.net, dla której również zredagowałem wiele recenzji starych gier. A teraz..., teraz chcę robić to samo tutaj. Na tym blogu będę pisał recenzje, opisy, felietony, wrzucał newsy związane z retro sceną, nagrywał let's playe
i różnego rodzaju filmy. Kończę zatem ten post i biorę się do roboty. Sporo ciekawych gier przede mną! ;)

1 komentarz:

  1. Przynajmniej nie będziesz czekał na wrzucenie tekstu parę miesięcy :)

    OdpowiedzUsuń