niedziela, 27 listopada 2016

Recenzja WWF Wrestlemania Challenge [NES]


Panie i Panowie!!! Przed nami walka wieczoru!!! W lewym narożniku recenzent i pogromca wielu starych gier, Michał "Jed4h" Piekara!!! Jego przeciwnikiem będzie pochodzący prosto z Ljn, tytuł wydany na konsolę NES, WWF Wrestlemania Challenge!!! Llleeeet’s get ready to ruuuumbleeeeeeeeeeee!!!!
Choć antyfani wrestlingu mogą wytknąć tej dyscyplinie wiele (że to wszystko udawane, walki ustawione itd.), nie można zarzucić jej braku widowiskowości. Efektowne rzuty, akrobatyczne techniki, dramatyczne starcia, oryginalne stroje, to i wiele innych czynników sprawiło, że te amerykańskie zapasy zdobyły niesamowitą popularność. Do pracy nad grą Ljn zaprzęgnął znane brytyjskie studio Rare.ltd. (Wizards & Warriors, R.C. Pro-Am, Slalom). Czy udało im się oddać klimat słynnej Wrestlemanii?

niedziela, 20 listopada 2016

Kim jest Piekara i co ma wspólnego z grami retro?

      Hej! Witam Was bardzo serdecznie na moim blogu. Sporo czasu zajęło mi, żeby zebrać się za jego napisanie. Jednak po wielu latach udzielania się na innych stronach stwierdziłem, że najwyższy czas stworzyć coś swojego. Kim jestem? Wielkim miłośnikiem starych gier. Moja pasja zaczęła się, gdy miałem bodajże 5 lat. Mój starszy brat w prezencie na komunię dostał Atari 65 XE. Sam nie wiem, co mnie tak oczarowało w pierwszym kontakcie z wirtualną rozrywką. Chyba sam fakt, że mogłem przenieść się z w zupełnie inny świat i wcielić się w role, w jakie w normalnym świecie nie miałbym możliwości. Byłem w stanie np. pilotować statek kosmiczny, samolot odrzutowy, śmigłowiec bojowy, czy wcielić się w znane z telewizji postacie, jak Robin Hood czy Zorro. Nie tylko biernie oglądać, to co dzieje się na ekranie, ale samemu wpłynąć na przebieg wydarzeń. Żadne z posiadanych wówczas zabawek nie dawały mi takich możliwości. Nie przeszkadzał w tym ubogi tryb graficzny o rozdzielczości 320 x 192 i wyświetlający 256 kolorów, a także 4 - kanałowa muzyka. Tak naprawdę jedyne co irytowało, to wgrywanie gier z magnetofonu i około 30 minut, jakie trzeba było poświęcić na ich załadowanie. Co gorsza, nierzadko kończyło się ono komunikatem Error
i trzeba było zaczynać wszystko od nowa.